poniedziałek, 8 lutego 2016

''Pierwszy Dotyk Ognia'' - Jeaniene Frost

poniedziałek, 8 lutego 2016
Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 350 stron★★
Leila będąc dzieckiem wpadła na druty wysokiego napięcia. Cudem przeżyła ten wypadek, ale pozostała jej po nim blizna, ciągnąca się od skroni aż do prawej ręki. Poza tym, że została okaleczona, kobieta zyskała także dziwną moc – jej prawa dłoń może przewodzić elektryczność, razić ludzi prądem, a także przez dotknięcie kogoś, lub rzeczy należącej do danej osoby, może wniknąć w jego wspomnienia lub zobaczyć jego przyszłość. Wyjątkowy dar jest dla Leili przekleństwem, przez które musiała zrezygnować z normalnego życia. Kobieta rozpoczęła pracę w cyrku, gdzie pod opieką wampira Marty'ego może występować bez obaw, że ktoś odkryje jej moc. Kiedy Leila, znana w cyrku jako Frankie, zostaje porwana przez krwiopijców, którzy chcą wykorzystać jej dar z opresji ratuje ją przystojny Vlad, który zabiera ją do swojego zamku w Rumunii, gdzie kobieta ma mu pomóc w odnalezieniu swoich oprawców.

Bardzo chciałam przeczytać tę książkę, głównie ze względu na dziwny sentyment, którym darzę autorkę. Po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością pani Frost jakiś rok temu, przy okazji powieści W pół drogi do grobu. Muszę przyznać, że ta pozycja bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, a teraz poczułam chęć na ponowne spotkanie ze światem wampirów, tym razem w książce Pierwszy dotyk ognia, która rozpoczyna serię Nocny Książę. 


Jeaniene Frost to jedna z najpopularniejszych autorek urban fantasy na świecie, której książki regularnie okupują listy bestsellerów New York Timesa i USA Today i zostały przetłumaczone na 20 języków. Jest autorką bestsellerowych powieści umiejscowionych w świecie Nocnej Łowczyni oraz nowej serii Nocny Książę. Oprócz pisania Jeaniene lubi czytać, oglądać filmy z mężem, zwiedzać stare cmentarze i podróżować.

Książka została napisana z perspektywy Leili, dzięki czemu możemy ją bardzo dobrze poznać. Jest ona pewną siebie, zdecydowaną i bardzo bezpośrednią kobietą. Zawsze mówi to, co myśli nie obawiając się konsekwencji swoich słów. Jest jedną z tych bohaterek, które zyskują moją sympatię niemal od pierwszych stron książki. Jej życie nie było łatwe, jako dziecko przeżyła wypadek, który wywrócił jej cały świat do góry nogami. Nauczyła się radzić sobie z mocą, którą naznaczyło ją to nieszczęśliwe zdarzenie, wyrzekając się niemal wszystkiego, co wcześniej było dla niej ważne. Kiedy na swojej drodze spotyka Vlada jej życie znów się zmienia i jest zmuszona się temu podporządkować. Nagłe pojawienie się wampira w życiu Leili jest dla niej wielkim szokiem, szczególnie, że jej dotyk nie wyrządza mu żadnej krzywdy. Jest to dla niej nowość, bo od wypadku nie mogła pozwolić sobie na żadne intymne kontakty, a Vlad jest przystojnym mężczyzną, zatem chyba większość z was domyśla się w jakim kierunku zmierzała ta znajomość.

Akcja w Pierwszym dotyku ognia jest raczej umiarkowana. Nie mogę powiedzieć, że książka zapiera dech w piersiach, ale na pewno się przy niej nie nudziłam. Sporym zaskoczeniem dla mnie było pojawienie się w powieści Cat i Bonesa, czyli głównych bohaterów serii o Nocnej Łowczyni. Nie trzeba jednak jej znać przed lekturą Pierwszego dotyku ognia, chociaż pojawiły się nieznaczne spoilery. Gdybym miała wybierać pomiędzy tymi seriami, tylko na podstawie pierwszych tomów, które przeczytałam, cóż, niestety, ale opowiedziałabym się po stronie W pół drogi do grobu. Nie znaczy to jednak, że nowa seria autorki nie jest godna uwagi.

Pierwszy dotyk ognia jest bardzo przyjemną lekturą, którą czyta się niezwykle szybko. Autorka świetnie radzi sobie z łączeniem romansu, akcji i humoru, którego nie brakuje w powieści. Wyłapałam kilka wad, które jednak nie przyćmiły zalet książki. Zdaję sobie sprawę, że wampiry w literaturze przewijają się dosyć często i mogą się kojarzyć raczej negatywnie, ale uważam, że Jeaniene Frost świetnie poradziła sobie z tym tematem. Mimo że, według mnie, seria o Nocnej Łowczyni była nieco lepsza, Pierwszy dotyk ognia jest zdecydowanie warty uwagi.
Litery na papierze © 2014