piątek, 8 kwietnia 2016

''Ktoś taki jak ty'' - Sarah Dessen

Wydawnictwo HarperCollins Polska, 356 stron
★★★


Scarlett i Halley są najlepszymi przyjaciółkami. Dziewczyny, pomimo zupełnie odmiennych charakterów, świetnie się ze sobą dogadują. Scarlett jest pewna siebie, towarzyska, z łatwością nawiązuje kontakty z innymi ludźmi. Wychowała się bez ojca, a jej matka ma dosyć trudny charakter. Halley natomiast, jest spokojną i ułożoną dziewczyną. Jej mama jest psychologiem, dzięki czemu mają ze sobą dobry kontakt.
Kiedy chłopak Scarlett – Michael – ginie w wypadku na motocyklu, a dziewczyna dowiaduje się, że jest w ciąży, wszystko się zmienia. Halley zakochuje się w przyjacielu zmarłego chłopaka i pod wpływem jego beztroskiego stylu życia zmienia swoje zachowanie, co skutkuje problemami w jej kontaktach z matką. Halley i Scarlett znalazły się w trudnej sytuacji, dzięki której jeszcze bardziej doceniają siebie nawzajem i to, że mogą na siebie liczyć.

Z twórczością pani Dessen wcześniej miałam do czynienia tylko raz, przy okazji Kołysanki, którą wspominam bardzo dobrze, dlatego bez zastanowienia sięgnęłam po kolejną powieść jej autorstwa.

Fabuła książki nie jest zbyt skomplikowana. Ot, historia dwóch nastoletnich przyjaciółek, które przeżywają pierwsze zauroczenia i spotykają na swojej drodze problemy. Jedna z nich zachodzi w ciążę, ale przecież, szczególnie w dzisiejszych czasach, nie jest to sytuacja, która się nie zdarza. Co więc czyni tę powieść wyjątkową? Przede wszystkim przyjaźń Halley i Scarlett. Więź, która je łączy jest tak silna, że nic nie jest w stanie jej zerwać. Scarlett zawsze wpierała przyjaciółkę i to ona była "tą silną", ale kiedy role się odwróciły, ta druga stanęła na wysokości zadania i przez całą ciążę była przy Scarlett, nie pozwoliła jej się załamać. To właśnie ich relacja tak bardzo zwróciła moją uwagę. W ich życiu działy się różne rzeczy, problemy z rodzicami, rówieśnikami, chłopakiem, ale one dwie zawsze wspierały się nawzajem.

Cała historia została napisana z perspektywy Halley, dzięki czemu możemy ją poznać lepiej, niż Scarlett. Dziewczyna zawsze żyła pod kloszem swojej matki, która, jako psycholog, chciała mieć z córką jak najlepszy kontakt. I tak rzeczywiście było, do jakiegoś czasu, dopóki Halley zachowywała się tak, jak chciała jej rodzicielka. Kiedy dziewczyna zaczęła spotykać się z chłopakiem zmieniła się pod jego wpływem, co nie umknęło uwadze jej matki. Bardzo polubiłam Halley, była naprawdę świetną bohaterką i jej postać została w powieści bardzo dobrze przedstawiona.

Scarlett dała się poznać jako bardzo silna i odważna dziewczyna. Sytuacja, w której się znalazła była, łagodnie mówiąc, trudna. W wieku szesnastu lat zaszła w ciążę z chłopakiem, który zginął w wypadku, zanim ona w ogóle się o tym dowiedziała. W dodatku nie mogła liczyć na wsparcie matki, która była przeciwna macierzyństwu swojej córki i niemal zaciągnęła ją do kliniki aborcyjnej. Scarlett na szczęście mogła liczyć na Halley, ale z "urokami" ciąży musiała sobie radzić sama, poza tym nadal cierpiała po utracie ukochanego. Dziewczyna wzbudziła moją sympatię, mimo że jej postać nie została aż tak wyraźnie przedstawiona, tak jak Halley.

Sarah Dessen ma lekkie pióro, a jej książki czyta się szybko i przyjemnie. Ktoś taki jak ty to powieść na dwa wieczory, która, pomimo swojej prostoty, naprawdę wciąga. Autorka podejmuje w niej tematy, które nie są wcale tak odległe i mogą przydarzyć się każdemu. Pomimo tego, powieść jest bardzo lekka i czyta się ją w ekspresowym tempie. Na pewno sięgnę po inne książki autorstwa pani Dessen, a wam gorąco polecam Kogoś takiego jak ty.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska.

6 komentarzy:

  1. Ta książka zbiera przeróżne opinie, ale mimo to chyba jednak się skuszę. Jestem ciekawa osoby Scarlett, jestem ciekawa jak poradzi sobie z taką odpowiedzialnością. Świetna recenzja♥ Pozdrawiam!

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta lektura to pozycja obowiązkowa dla nastolatek! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam szczerze, że wcześniej nie słyszałam o tej lekturze, ale brzmi całkiem zachęcająco. Więc jeśli kiedyś wpadnie mi w ręce to z chęcią się z nią zapoznam i mam nadzieje, że zrobi na mnie przynajmniej dobre wrażenie ;)

    Pozdrawiam
    Rav http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Po tak wspaniałej opinii z wielką przyjemnością sięgnę po powieść pani Dessen. Nie czytałam żadnej wcześniej, chociaż dość dużo o nich słyszałam. Kupię ją nie tylko dla siebie ale i dla mojej przyjaciółki ;) Dzięki wielkie i świetna recenzja tak lekko i przyjemnie napisana. Pozdrawiam!
    Possi ---> pasjanaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój adres jest taaaaki nieporęczny. Wiesz, jak to się długo wpisuje?

    Wyrzucisz mnie za to ze swojego blogowego domu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Po okładce spodziewałabym się historii o lesbijkach.... Ale i tak nie dla mnie, jeszcze bym się wkurzała, bo kurczę przy dzisiejszej antykoncepcji wpaść to serio trzeba być geniuszem :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2016 Litery na papierze , Blogger