poniedziałek, 10 października 2016

"Wszystko to, co wyjątkowe" - Matthew Quick

poniedziałek, 10 października 2016

Pewnego dnia Nanette dostaje od swojego nauczyciela egzemplarz starej książki, która już od lat nie jest wydawana. Dziewczyna od razu zaczyna czytać tę tajemniczą powieść o tytule Kosiarz Balonówki i dosłownie traci dla niej głowę. Chce się koniecznie dowiedzieć co stało się z głównym bohaterem po zakończeniu lektury, więc dzięki pomocy nauczyciela, od którego dostała książkę, spotyka się z autorem. Nanette szybko znajduje wspólny język ze starszym mężczyzną i często się z nim widuje, jednak ten nienawidzi swojej powieści i nie chce na jej temat rozmawiać. Za jego pośrednictwem dziewczyna poznaje Alexa - nastoletniego poetę, który także jest fanem Kosiarza, a potem Olivera - przyjaciela Alexa. Cała trójka próbuje dowiedzieć się czegoś więcej na temat bohaterów ulubionej książki.

Matthew Quick to autor znany przede wszystkim z takich książek jak Poradnik Pozytywnego Myślenia, Niezbędnik Obserwatorów Gwiazd czy Prawie jak gwiazda rocka. Co prawda nie miałam okazji bliżej zapoznać się z żadną z tych pozycji, ale naczytałam się masy recenzji, których autorzy przedstawiali powieści Quicka w samych superlatywach. Przynam szczerze, że poczułam się zachęcona tymi pozytywnymi opiniami i sięgnęłam po Wszystko to, co wyjątkowe.

Fabuła zapowiadała się obiecująco. Liczyłam na naprawdę dobrą, skłaniającą do myślenia młodzieżówkę, a opinie na okładce dumnie głoszące, że powieść przedstawia przejmujący portret nastolatki, która przechodzi pełen prób i błędów okres dorastania tylko podsycały mój entuzjazm. Jak to się ma do samej książki? Cóż, muszę przyznać, że chyba trochę za wysoko postawiłam poprzeczkę tej powieści. Pozycja owszem, jest pełna różnego rodzaju metafor i złotych myśli, ale czasem miałam wrażenie, że jest tego aż za dużo. Autor, szczególnie na początku książki, rzuca na prawo i lewo  metaforami i życiowymi refleksjami, które czasem nijak mają się do sytuacji, w której znajdują się bohaterowie. Być może tylko ja odniosłam takie wrażenie, ale czasami odczuwałam przesyt tymi wszystkimi mądrościami.

Jeśli chodzi o bohaterów to muszę przyznać, że bywało różnie. Były osoby, które polubiłam bardziej, między innymi Nanette, która przez całe życie robiła to, czego oczekiwali od niej inni, chociaż ona sama niebardzo miała na to ochotę. Jednak szczególną sympatią obdarzyłam Olivera, który był tak pozytywną i sympatyczną postacią, że po prostu nie dało się go nie lubić. Żałuję, że autor nie poświęcił mu trochę więcej uwagi. Jeśli chodzi o Alexa, to jego w całej książce lubiłam najmniej. Pomimo tego, że rozumiałam jego postawę, jakoś nie potrafił wzbudzić mojej sympatii. Bookera, czyli autora Kosiarza Balonówki, traktuję raczej neutralnie, mimo że był on jedną z najważnieszych postaci. Jakoś nie wzbudził we mnie żadnych emocji.

Pomimo pewnych wad, Wszystko to, co wyjątkowe oceniam pozytywnie. Książkę czyta się bardzo szybko, można się z nią uporać w jeden dzień. Jest to naprawdę przyjemna lektura z ciekawą fabułą i być możliwe, że niektórzy znajdą w niej coś, co mogliby wdrożyć w życie. Nie jest to może jakieś cudowne arcydzieło, ale wydaje mi się, że warto sięgnąć po tę powieść. Polecam.

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Harper Collins Polska.

Wydawnictwo Harper Collins, 254 strony

★★★☆☆☆
Litery na papierze © 2014