środa, 15 lutego 2017

Ulubione książkowe przyjaźnie

środa, 15 lutego 2017
Hej ;) Tak jak pisałam wcześniej, nie mam weny na czytanie, więc będę was zasypywać masą okołoksiążkowych postów. Mam zaplanowaną jedną recenzję, ale na razie mam dla was krótką listę moich ulubionych książkowych przyjaźni.


Ktoś jest zdziwiony? Właściwie wpadłam na pomysł napisania tego postu kiedy po raz kolejny czytałam Most do Terabithii. Kocham tę książkę (jakby ktoś nie wiedział), uwielbiam Jesse'a i Leslie i nie, nadal nie mogę się pogodzić z tym, co się z nią stało. Ich historia jest cudowna tak jak ich przyjaźń, a ta powieść zawsze będzie dla mnie wyjątkowa.

Mam wrażenie, że za każdym razem jak umieszczam tę serię (a właściwie pierwszy tom) w jakimś poście zaczynacie się zastanawiać o co mi właściwie chodzi. O Mechanicznym Aniele pisałam w jednym tagu, że jest to książka, przy której zarwałam noc, a całkiem niedawno pojawiła się ona w moim zestawieniu powieści, które mnie rozczarowały. Teraz znowu o niej piszę, a właściwie o bohaterach. Pomimo że Mechaniczny Anioł rzeczywiście mnie rozczarował, postacie stworzone przez panią Clare bardzo polubiłam. Szczególnie zapadła mi w pamięć przyjaźń Willa i Jema. Pokochałam tę dwójkę całym sercem (może Jema trochę bardziej) i obiecuję, że wreszcie skończę tę trylogię (chociaż biorąc pod uwagę to, że wiem co się stanie, nie jestem pewna czy tego chcę).


Przepraszam za obrazek kompletnie nie związany z książką, ale blogger odmówił mi posłuszeństwa i kiedy w końcu udało mi się cokolwiek zrobić nie miałam siły szukać innego.
Książka Ktoś Taki Jak Ty Sarah Dessen oczarowała mnie głównie ze względu na relację między głównymi bohaterkami - Scarlett i Halley. Kiedy ta pierwsza zaszła w ciążę z chłopakiem, który zginął w wypadku jej przyjaciółka wspierała ją jak tylko mogła. Była przy niej przez cały czas, bez względu na wszystko. Pomimo wszelkich problemów, które je spotykały one zawsze stały za sobą murem i to właśnie najbardziej spodobało mi się w tej powieści.


Większość ludzi (przynajmniej tak mi się wydaje) kojarzy Gwiazd Naszych Wina głównie z wątkiem miłosnym, ale dla mnie to też opowieść o pięknej przyjaźni. Kiedy dziewczyna Isaaca z nim zerwała (jakoś nie byłam w stanie zapamiętać jej imienia) to Gus przy nim był. Potrafili płakać i śmiać się razem i uważam, że Isaac był jedną z najlepszych postaci w powieści.

Na koniec coś specjalnego. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tej listy bez Harry'ego, Hermiony i Rona, pomimo że, uwaga, przeczytałam tylko jeden tom Harry'ego Pottera. Tak, to jest ten moment, w którym możecie mnie zlinczować. Kiedy chodziłam do podstawówki czytałam bardzo dużo, ale chyba nie byłam wielką fanką fantastyki, bo nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby sięgnąć po tę serię. Mam zamiar ją w końcu przeczytać po maturze, bo czuję, że jednak nie wypada jej nie znać :D

A wy kogo umieścilibyście w swoim zestawieniu? 

17 komentarzy:

  1. Szok, HP. Co się z tobą dzieje?

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwuję ciebie od pewnego czasu i nie rozumiem dlaczego tyle na wszystko narzekasz. Na blogu: pustka, na Instagramie: twoje żale na wszystko. Słuchać się tego nie da naprawdę.. kiedyś narzekałaś , że wydawnictwa wysyłają tobie podwójne egzemplarze, w zakładce współpraca masz pełno log wydawnictw. rozumiem, że jesteś uprziwilejowanym blogerem i nie musisz dla nich pisać recenzji... bo tu NIE MA ŻADNUCH RECENZJI!!! sorry za to, ale tym razem musiałam to napisać, zwykle nie wtrącam się w sprawy innych.. nie lubię takiego zachowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mnie obserwujesz dlaczego komentujesz jako anonim? ;)
      W jednym przyznam ci rację: rzeczywiście dużo narzekam, szczególnie na instagramie. Nie wiedziałam, że komuś może to aż tak bardzo przeszkadzać, ale dziękuję, że to napisałaś, postaram się już tego nie robić ;)
      Jeśli chodzi o podwójne egzemplarze chodziło mi bardziej o to, czy inni recenzenci też je dostają bez żadnego uprzedzenia od wydawnictw. Nie potrzebuję dwóch egzemplarzy tej samej książki i nie mam co z nimi robić, więc być może zabrzmiało to jakbym się na coś skarżyła.
      W żaden sposób nie czuję się "uprzywilejowanym blogerem" i uważam, że to kiedy publikuję recenzje jest sprawą pomiędzy mną a wydawnictwem. Jeśli nie wywiążę się z umowy to wydawnictwo zerwie ze mną współpracę, a, musisz mi niestety uwierzyć na słowo, nigdy nie miałam takiej sytuacji ;)
      Zarówno bloga jak i moją działalność na instagramie traktuję jak hobby i zdaję sobie sprawę, że rzadko tu publikuję, ale jest to związane z moimi obowiązkami i tym, że czasem po prostu nie mam ochoty na czytanie. Nie chcę robić niczego na siłę, publikuję coś kiedy mam na to czas i jakiś pomysł. A jeśli bardzo czekasz na recenzję jakiejś książki i jesteś ciekawa co o niej sądzę po prostu do mnie napisz i zapytaj ;)

      Usuń
  3. Jeśli chodzi o HP dla mnie nie jest zaskoczenie, że jej nie znasz :) Tyle ludzi, którzy ją czytało jest tak samo dużo jak tych, którzy jeszcze tego nie zrobili, ale mam nadzieję, że to zmienią bo HP to naprawdę świetna seria :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam konta, twojego bloga odwiedzaam co jakiś czas. Taak to narzekanie przeszkadza.. Rozumiem hobby, ale współpraca to umowa nie hobby?? Nie obchodzi mnie co tu publikujesz, to twoja sprawa.. ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to co tu publikuję to moja sprawa, tak jak współprace. Nie rozumiem czemu się tego tak "uczepiłaś". Nie czuję się w żaden sposób zobowiązana, żeby tłumaczyć się obcej osobie z tego, co dostaję do recenzji ;)

      Usuń
  5. Zgadzam się co do "Gwiazd naszych wina". Niby chodzi tu głównie o ten wątek miłości, ale mimo wszystko przyjaźń gra tutaj dużą rolę. "Most do Terabithii" to również istne cudo pod względem przyjaźni! Powiem szczerze, że sama chciałabym taką przeżyć :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie x
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/02/dwor-mgiel-i-furii12.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszyscy na blogach zasypują nas postami walentynkowymi. Jak dobrze, że ty się z tego wyłamałaś! :D

    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój numer jeden to już chyba oklepany i mało inwencyjny we wszystkich topkach Harry Potter ze swoją paczką. No ale cóż poradzić, że oni mogą być wzorem prawdziwej przyjaźni? Nawet jak się kłócą to do siebie wracają i nigdy do końca od siebie się nie odwrócą!

    Zostaję na dłużej i obserwuję!!

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  8. Z całego zestawienia czytałam tylko książkę Clare i też jedynie pierwszy tom. Średnio mi się podobało - trochę się nudziłam, a jako, że już dawno skończyłam "Dary anioła", to zapewne nie wrócę do "Diabelskich maszyn".
    Ja HP w ogóle nie znam. Nigdy nie ciągnęło mnie do tych książek (do filmów zresztą też nie).
    Pozdrawiam ciepło!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja jakbym miala powiedzieć o inspirujące książkowej przyjaźni to bym powiedziała o przyjaźni Muminka i Włóczykija <3

    Każdy daje drugiemu wystarczająco dużo swobody i szacunku ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim TOP 1 są zdecydowanie Hazel, Frank, Jason, Piper, Annabeth i Percy z serii "Olimpijscy Herosi', też umieściłabym w swoim zestawieniu Jesse'a i Lieslie ;).

    http://thebooksandclouds.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie przyjaźnie z HP i GNW były świetne! <3 Ja naprawdę polubiłam przyjaźń Ani oraz Diany z "Ani z Zielonego Wzgórza". W pewnym sensie urzekające było też przyjaźń (choć bardziej niż przyjaźń przypominało to relację ojca z córką) Ido oraz Nihal z książek Lici Troisi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Diabelskie Maszyny *.*
    Co do przyjaźni nie mogę się nie zgodzić, wszystkie dobrze dobrane.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam "Ktoś taki jak ty", dwa pierwsze tomy Diabelskich Maszyn, "Gwiazd naszych wina" i totalnie się z Tobą zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z wymienionych czytałam tylko pierwsze dwie części HP i "Diabelskie maszyny". Przyjaźń Willa i Jem'a była czymś pięknym, co urzekło mnie bardzo bardzo. Poza tym mam chrapkę na zapoznanie się z "Ktoś taki jak ty".
    Pozdrawiam cieplutko ^^
    Książki bez tajemnic

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Litery na papierze © 2014